Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

WydawNICtwo

W ramach promocji czytelnictwa, pragniemy przedstawić Wam ruch społeczny „Czytam – Kupuję”.

Jeżeli chcemy, aby wciąż były wydawane piękne oraz wartościowe książki, to nie zaczytujmy ich na kanapie w empiku lecz pójdźmy do ulubionej księgarni i kupmy własny egzemplarz. Wydawnictwa także próbują zarobić na swój kawałek chleba, a bez funduszy nie będą zajmować się dobrymi projektami.

Wszelkie informacje znajdziecie pod tym linkiem. Prowadzi on do strony na Facebooku, ale bez zmartwień – profil jest publiczny, więc wszyscy mogą go zobaczyć.

Przy okazji, pod tym samym linkiem, chcielibyśmy zaprezentować komiks autorstwa Jebudubu!, która prawi o niezwykłych przygodach WydawNICtwa.

Grudzień 9th, 2011 Rozrywka, Wiedza 0 Comment

Zapomniana profesja maszynistki

Keira Rothbone to artystka, która używa nietypowego narzędzia do tworzenia swoich prac. Na pierwszy rzut oka jej obrazki wyglądają na wykonane ołówkiem lub tuszem.

rk

Jednak po bliższym przyjrzeniu, okazuje się, że jej prace to kombinacja znaków typograficznych! Wszystko to dzięki maszynie do pisania:

Kiedy Wy ostatnio widzieliście na własne oczy maszynę do pisania? Jedyną pamiątką po nich jest układ klawiatury pod waszymi palcami QWERTY… (ponoć wymyślony po to, by maszynistki nie pisały zbyt szybko, mając układ alfabetyczny).

rb
kr

Grudzień 6th, 2011 Bez kategorii 0 Comment

Zimą doradzamy!

Jeżeli irytuje Cię szara aura za oknem, mamy na to tylko jedną rozsądną radę:

keep_calm

Gwarantujemy, że to zawsze poprawia humor!

Grudzień 3rd, 2011 Humor 0 Comment

Jak to się robi w drukarni

Dziedzina dla nas pokrewna, poligrafia. Do takiego ideału pracy także chcielibyśmy dojść.

Grudzień 2nd, 2011 Ciekawostki, Poligrafia, Wiedza 0 Comment

Kim jest Trantiputl?

Tajemnicza nazwa „Trantiputl” wcale nie została przez nas wybrana, aby złośliwie połamać innym języki. Słowo to funkcjonuje w folklorze i nie oznacza nic innego jak chochlika drukarskiego. Ten urwis pojawił się wraz z pierwszymi maszynami drukarskimi i uprzykrzał życie zecerom. Zecerzy – inaczej składacze – ręcznie składali tekst, tworzyli odpowiednią czcionkę, układali kolumny. Ich praca wymagała dużego skupienia, dekoncentracja mogła prowadzić do pomyłki. Jednak własne błędy łatwiej było usprawiedliwić, zrzucając to na małe stworzenia mącące przy szpaltach w warsztacie drukarskim. Pierwsze ich pojawienie notuje się w mitologii germańskiej – to nie dziwi, gdy przypomni się sobie, że tego pochodzenia jest pierwszy europejski drukarz – Jan Gutenberg.

Trantiputle, „żyją” w książkach do dziś. Co ważne, nie powinno się nazywać chochlikami drukarskimi zwykłych literówek, ponieważ każdy czytelnik potrafi je wychwycić. Są to poważniejsze błędy, np:

  • zamienione miejscami podpisy pod zdjęciami, błędne podpisy lub brakujące podpisy,
  • zamiana liter w wyrazie, tak aby powstał wyraz tworzący w danym miejscu niezamierzone znaczenie,
  • przesunięcie liter w nazwiskach, mogą wtedy brzmieć obraźliwie,
  • nieistniejące adresy pocztowe,
  • przestawianie miejscami dużych fragmentów tekstu,
  • błędy w krzyżówkach.

Jeszcze niedawno z trantiputlami walczono drukując erraty i dołączając do każdego egzemplarza książki. Wykaz błędów mógł wyglądać w ten sposób:

Errata

Dziś odchodzi się od tej praktyki – taniej jest poprawić błędy w nowej edycji wydania niż wklejać kartki do egzemplarzy, których sami wydawcy nie potrafią zlokalizować po dystrybucji do księgarń.

Trantiputl nadal igra w publikacjach, a my, jako edytorzy, nie chcemy się na niego denerwować. Z radością przyjmujemy jego inicjatywę i chwalimy za kreatywność. Kiedy już wykona swoją pracę, za jego plecami poprawiamy jego błędy, ale nadal go lubimy. Wolimy by stał się naszym towarzyszem, dzięki czemu liczymy na jego sympatię i łaskawość.

trantiputl

Listopad 4th, 2011 Ciekawostki, Humor 0 Comment

Nic tak nie wzmacnia przyjaźni, jak…

Ha! Pierwszy wpis – i prawdę mówiąc trochę zapychacz, póki się nie zbierzemy i nie zaczniemy blogować „na serio” – poświęcony będzie zacieśnianiu więzi pomiędzy blogującymi (Koło Edytorskie Trantiputl) a czytelnikiem (konkretnie Tobą, mniej konkretnie wszystkim tym, którym nasze internetowe leże pokażesz – bo pokażesz, prawda?). Nie od dziś wiadomo, że nic tak nie wzmacnia przyjaźni jak wspólne morderstwo. Więc, panie i panowie, werble proszę:

Kill Comic Sans

Styczeń 5th, 2011 Ciekawostki, Humor, Rozrywka 2 Comments

 

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« gru    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031